Dzień zakończyliśmy spacerem po Gamla Stan, czyli Starym Mieście, w którym po zmroku nie było już prawie nikogo. Ludzie siedzieli w knajpkach i sączyli gorącego glogga, a z zaułków wydobywał…
Dzień zakończyliśmy spacerem po Gamla Stan, czyli Starym Mieście, w którym po zmroku nie było już prawie nikogo. Ludzie siedzieli w knajpkach i sączyli gorącego glogga, a z zaułków wydobywał…
Mniej więcej o 1.12 w nocy z piątku na sobotę miałam ochotę się poddać i przestawić zegarek z 3.30 na nigdy. Myśl, czy aby na pewno wszystko spakowałam oraz konieczność…