Po dniu na rauszu w strugach deszczu opuszczamy Bleinheim w promieniach słońca i na trzeźwo. Jedziemy do Kaikoura, małego miasta na wschodnim wybrzeżu, słynącego z bogactwa morskiego życia. Wieloryby, delfiny, foki,…
Po dniu na rauszu w strugach deszczu opuszczamy Bleinheim w promieniach słońca i na trzeźwo. Jedziemy do Kaikoura, małego miasta na wschodnim wybrzeżu, słynącego z bogactwa morskiego życia. Wieloryby, delfiny, foki,…
Ostatnie półtora dnia, od chwili przyjechania do Blenheim, spędzamy na realizacji marzenia Mirki, czyli błądzenia po winnicach regionu Marlborough. W zasadzie ten region słynie na świecie ze swojego Sauvignon Blanc,…
Wieczorkiem w Punakaiki mieliśmy zachód słońca na plaży wyłącznie dla siebie. Nasz camping w zasadzie kończył się na plaży, więc daleko chodzić nie musieliśmy. Był odpływ, zatem mogliśmy spacerować w zasadzie bez…
Dziś z rana poczuliśmy złośliwy uśmiech losu. Obudziłam drużynę Bee Gees 4 wcześnie, gdyż z rana pogoda miała być jak drut, a ponadto przed nami długa droga przez góry do…
Wczorajsze doświadczenia z pingwinami niebieskimi wyzwoliły w nas słodko-gorzkie odczucia. Słodkie, bo te stworzonka są absolutnie fenomenalne i zobaczyć je to było dla nas prawdziwe szczęście. Gorzkie, gdyż całe to…
Wczorajszy dzień był w zasadzie tranzytowy, jeśli nie liczyć przyjemnej wizyty w Chad Farm Winery, którą mijaliśmy kilka dni temu po drodze do Te Anau. Asia jako fanka Władcy Pierścieni…
Wraz z przyjazdem Asi i Mirki rozpoczynamy nowy, choć ostatni etap naszej wielomiesięcznej podróży. Nowa Zelandia była marzeniem każdego z nas, zatem koniec z zabawą w góry i zaczynamy prawdziwe…
Umówmy się, treking z lodowcem nie miał nic wspólnego poza nazwą, za to oznaczał konieczność bliskiego spotkania z zimną, polodowcową rzeką. Poranek nieco nam się przedłużył z powodów obiektywnych, więc…