PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI I tak oto dobiega końca nasza przygoda z Birmą. Dziś jeszcze zaliczyliśmy transfer Ngwe Saung Beach – Rangun, wprawdzie z przygodami (po półtorej godziny jazdy autobus się…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI I tak oto dobiega końca nasza przygoda z Birmą. Dziś jeszcze zaliczyliśmy transfer Ngwe Saung Beach – Rangun, wprawdzie z przygodami (po półtorej godziny jazdy autobus się…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Niewiele da się napisać o kolejnym dniu nic nie robienia. Śniadanie, spacer, basen, lunch, plaża … Bosko, ale .. gdybym miała spędzić tu choć jeszcze jeden kolejny…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Dziś miały być krokodyle w delcie rzeki Irawadi, a był lew morski i foka na plaży w Ngwe Saung. Nie było takiej siły, by nas zmusić do…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI 'Dziś są Twoje urodziny’ w wydaniu wyjątkowego talentu wokalnego jaki ma mój mąż, obudziło mnie tego poranka. Och jak cudownie jest skończyć kolejny rok ze świadomością, że…
OCZAMI ŁUKASZA Dzisiejsza podróż do Ngwe Saung minęła dość szybko i w dość nawet komfortowych warunkach. Ale od początku. Umówiony wczoraj taksówkarz, podjechał troszkę wcześniej niż o planowanej 6 rano….
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Ten transfer był zabójczy. Jechaliśmy przez góry, nocą i głównie od strony zbocza, więc nie było szans na zmrużenie oka. Zasnęłam koło 12, kiedy autobus się rozpędził…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Dzień w zamierzeniu transferowy więc z zasadny nudny. Zjedliśmy śniadanie, dokupiliśmy parę drobiazgów wedle indywidualnych życzeń (torebki z pytona birmańskiego dla Madzi jednak nie będzie) i zrobiliśmy…
PRZEZ PRYZMAT MAŁGOSI Dzisiejszego poranka wybraliśmy się na zwiedzanie Jeziora Inle, uważanego przez Birmańczyków za cud natury. Ten cud jest położony na wysokości prawie 900 m i otoczony ze wszystkich…