Ta noc była najlepszą jak do tej pory. Wyspałam się a moskitiera dawała dodatkowo poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli tylko złudne, biorąc pod uwagę jej zużycie. Nie było szumu fal uderzających…
Ta noc była najlepszą jak do tej pory. Wyspałam się a moskitiera dawała dodatkowo poczucie bezpieczeństwa. Nawet jeśli tylko złudne, biorąc pod uwagę jej zużycie. Nie było szumu fal uderzających…
34 urodziny Mariana 🙂 W związku z tym Mariusz obudził nas dziś dość wcześnie, kiedy przybiegł do domku oznajmiając kolejny pomysł z serii tych wywracających plan podróży do góry nogami….
Dzisiejsza noc była najgorsza, choć wydawać by się mogło, że gorzej jak wczoraj być nie może. Silny wiatr, sztorm na morzu, w efekcie którego fale biły o brzeg z niewiarygodną…
Noc była bardzo niespokojna. Na morzu szalał sztorm, na lądzie deszcz bezlitośnie walił w azbestowe dachy naszych bungalowów. Odsypiając niedostatki snu z ostatnich nocy, śniadanie zjedliśmy na obiad. Po posiłku…
Obudził nas hałas. Coś spadło na nasz azbestowy dach. Wyszłam zobaczyć co to takiego. Ku mojemu zdziwieniu na tarasie siedziały dwie małpy, z czego jedna zabrała moje majtki suszące się…
O 6 nad ranem obudzono nas piosenką o sugestywnej treści „it is over, i sit really over?”. Następnie wsiadł do autobusa kierowca i tonem nie znoszącym sprzeciwu oznajmił koniec wycieczki…
Obudził nas budzik 🙂 Wyspani, zrelaksowani, najedzeni wymeldowaliśmy się z hotelu i ruszyliśmy na zwiedzanie Wielkiego Pałacu. Po drodze, jakiś taksówkarz również próbował nas przekonać, że Pałac jest zamknięty i…
Obudziło nas walenie w ścianę. Na początku próbowaliśmy ignorować ten dźwięk, ale jak tylko zdaliśmy sobie sprawę, że tę ścianę dzielimy z Marianem, wiedzieliśmy, że nie da za wygraną 😉…