Wstalismy o 7 po dosc nieudanej nocy, jako ze zakonczylismy impreze ok 1, a potem ja nie moglam zasnąć. O 8 bylismy wszyscy na sniadaniu, w miedzyczasie wykonujac zadania poboczne…
Wstalismy o 7 po dosc nieudanej nocy, jako ze zakonczylismy impreze ok 1, a potem ja nie moglam zasnąć. O 8 bylismy wszyscy na sniadaniu, w miedzyczasie wykonujac zadania poboczne…
Mysle, że ze spokojnym sumieniem zaliczamy ten sylwester do sylwestra zycia… Mimo wielu roznorodnych i genialnych zabawa sylwestrowych, nigdy wczesniej nie przezylam takiej atmosfery, bogactwa zapachow, kolorow, jedzenia, wielokulturowosci. Juz…
Dojechalismy o 4.40 na miejsce, z naciskiem na dojechalismy. Przywital nas chlod. Zreszta, jak sie okazuje to jeden z najzimniejszych grudni jakie pamietaja Tajowie. Poczulam to juz w Bangkoku, kiedy…
Wczorajszy wieczor szybko zakonczylismy. 3 drinki polozyly nas kompletnie. Najpierw odpadly Richardsony, wymawiajac sie bolem glowy, potem Ania zabrala nam Andrzeja, ktory chyba nie mial ochoty konczyc jeszcze imprezy. Ten…
Druga czesc lotu minela bardzo szybko biorac pod uwage fakt, ze wszyscy zasnelismy. Nawet Lukasz poczul sie lepiej, bo zjadl na sniadanie (o 2 w nocy polskiego czasu) kawalek jajecznicy….
No i stalo sie. Dzisiaj wyjazd. Marian przyjechal z samego rana. Nauczeni doswiadczeniem, zostawilismy nieco rezerwy czasowej dla Mariana, ale ten stanal na wysokoci zadania i przyjechal przed czasem. Zjedlismy…
Przez pryzmat Małgosi Tym jednym tytułem piosenki Depeche Mode możnaby zakończyć podsumowanie dnia. Dotarliśmy do domu po wyczerpującej, choć logistycznie chyba optymalnej podróży. Przez przypadek zastosowaliśmy się dosłownie do wskazówki…
Przez pryzmat Małgosi Ostatni dzień w Bangkoku rozpoczęliśmy późnym śniadaniem w zaprzyjaźnionej garkuchni. Nie dość, że dają tam smacznie, czysto, to za 5 PLN można się najeść do wieczora 🙂…