OCZAMI ŁUKASZA Nasza podróż właśnie się rozpoczyna. Czy będzie to oczekiwana „podróż życia”? Czas pokaże, ale z takim nastawieniem lecimy. Jak zawsze tuż przed odlotem, walka z myślami, czy aby…
OCZAMI ŁUKASZA Nasza podróż właśnie się rozpoczyna. Czy będzie to oczekiwana „podróż życia”? Czas pokaże, ale z takim nastawieniem lecimy. Jak zawsze tuż przed odlotem, walka z myślami, czy aby…
Dziś ostatni dzień naszego krótkiego relaksu na Peloponezie, ale to nie znaczy, że odliczamy już do samolotu. Lot dopiero o 18, więc na spokojnie możemy zwiedzić pozostałe na mapie naszego…
Wieczór poprzedni zakończyliśmy w knajpce na pobliskim placu Omonia, gdzie polako-lubiący właściciel knajpy ugościł nas pysznym jedzeniem. Plac Omonia, przed którym przestrzegały nas internetowe blogi rodaków, którzy już tam byli,…
Ten, kto ma ciszę za oknem w nocy, nie wyśpi się w zgiełku budzącego się ze snu miasta. A już z pewnością gdy nad jego uchem rozbrzmiewają jakieś kościelne dzwony…
Ju hu! Skończyła się praca i jedziemy na przedłużony weekend. Tym razem celem jest grecka stolica. Ateny! Trochę wstyd, że filolog klasyczny odwiedza pierwszy raz starożytną kolebkę cywilizacji 14 lat…
Pożegnawszy się z właścicielami domu, którzy odebrali od nas klucze o 9.30, wyjechaliśmy w drogę powrotną. Ta, z dwoma dużymi pit-stopami na granicy węgiersko-słowackiej oraz już w Polsce za granicą,…
Pierwsza połowa dnia to zajęcia w podgrupach. Łukasz z Piterem wyjechali rowerami o 7 rano na 80km pętelkę wokół Balatonu (Zamardi – Siofok – Balatonfured – Tihany – Zamardi) i…
Dzień rozpoczęliśmy od 23 km zrobionych na trasie Zamardi-Siofok-Zamardi. Jechało się bardzo dobrze, zwłaszcza że trzeba było rozruszać mięśnie po wczorajszym parku linowym. Siofok dziś bardziej przypomniał mi miejsce, które…