Co za noc. Trafił nam się w przedziale pan Snorek. Takiego chrapania nie powstydziłby się Dziadek Krzysiu i Tata Łukasz razem wzięci. Nawet jakby Dziadek Kazik do tego doszedł ze…
Co za noc. Trafił nam się w przedziale pan Snorek. Takiego chrapania nie powstydziłby się Dziadek Krzysiu i Tata Łukasz razem wzięci. Nawet jakby Dziadek Kazik do tego doszedł ze…
Z Asią i Mirką jesteśmy umówieni na 9.00 na śniadanie. Gdy tam dochodzimy, one już pałaszują kazachskie smakołyki. Młody nieśmiało pyta, czy znów musi jeść tylko jajka i chleb. Ponieważ…
Pięć kobiet w różowej pościeli śpiących na łóżkach ułożonych w równym rzędzie. To my. Chłopaki mają swój pokój w odosobnieniu. Tak się sypia w muzułmańskiej gościnie. Jedna łazienka połączona razem…
Wczorajszy dzień w zasadzie przetrwoniliśmy. Czasem jednak trzeba umieć się zatrzymać, odpocząć i robić nic. Rafała niedyspozycja żołądkowa bardzo nam ułatwiła to nic nierobienie. Dzisiaj natomiast musimy ruszyć się dalej,…
Big Almaty Peak jest dla mnie jak Kościelec. Musiałam do niego podchodzić dwa razy. Pod kątem stromizny środkowego odcinka drogi jest równie koszmarny, a jego słabość polega również na tym,…
Dzisiejszy dzień przeznaczamy na regenerację, jeśli nie liczyć 5 godzinnego spaceru po Ałmatach, na który wybieramy się po śniadaniu. Zanim jednak do tego dochodzi, niemal panicznie szukamy saszetki Łukasza, w…
O godz. 9.30 żegnamy się z Daną, u której – Gościnny Hostel u Dany w Karambułaku – spędziliśmy dwa fajne dni 🙂 Pyszne jedzenie, czyste pokoje i niezapomniana bania. Do…
Jezioro Kolsay przywitało i pożegnało nas słońcem. Ale to tylko pozory gościnności, albowiem między pierwszą a siódmą godziną trekkingu, niebo się kotłowało, zderzały się fronty burzowe, deszcz siąpał, padał i…